Jump to content

K2 Tar Remover.


tata_jerzyka
 Share

Recommended Posts

Witajcie kolejny raz. Zaraziłem się marką K2. Tak... wiem... Dopóki nie spróbowałem ich kosmetyków też tak myślałem. Oczywiście stosuję do dziś preparaty "prodetailingowe" gdyż np. Megsowe UC bądź NL Poorboy'a są nie zastąpione ale... no właśnie. K2 wybiło się mocno do przodu. Z niszowej marketowej firmy zaczęli tworzyć kosmetyki na kieszeń typowego Polaka a o działaniu profi. Dziś miałem dzień dla motocykla. Przed jakimkolwiek myciem i woskowaniem lakieru musiałem usunąć ogromne pokłady smoły i spalonej gumy (a jak =p~ ) Na szybkiego (można to kupić w każdym sklepie) i po taniości (12zł) kupiłem K2 Tar Remover. Miał być videotest lecz produkt podczas nanoszenia nie ląduje tylko tam gdzie byśmy tego chcieli. Zwyczajnie bałem się filować "na żywo" przebieg prac z Tar Removerem z obawy o uszkodzenie obiektywu kamery. Ale o tym później...

OBIEKT: Honda CBR-1000rr 2007r.
CEL DZIAŁANIA:Usunięcie grubych pokładów smoły oraz spalonej gumy z opony ;)

eoym.jpg

Jak widać na poniższych zdjęciach wróg czai sie z ukrycia. Na wahaczu, elementach plastikowych oraz osłonach znajduje się mnóstwo niepożądanych substancji. Na osłonach "zadupka" oraz tłumiku są resztki spalonej opony. Na reszcie jest smoła z drogi. Jest tego na prawdę dużo, na dodatek jest to bardzo gruby, stary i mocno przyległy brud.
dyhz.jpg
mypp.jpg
fvm6.jpg
l73z.jpg
ghik.jpg
yoym.jpg
uijh.jpg

Jako przeciwnika wystawiam wspomnianego wcześniej K2 Tar Remover'a.
x1fq.jpg

Tutaj już po aplikacji produktu. Uwieczniłem sam proces działania Remover'a:
x1em.jpg
hfm6.jpg
ed7o.jpg
zpzx.jpg
qu9h.jpg
f7e9.jpg

Po odczekaniu ok 2-3min przystąpiłem do mycia motocykla. Zaznaczam, iż absolutnie nie pomagałem specyfikowi w działaniu po przez tarcie, mycie gąbką, czyszczenie szmatką itp... Jedynie opłukałem pojazd wodą z węża ogrodowego.

EFEKTY:
pb4e.jpg
g0we.jpg
26a9.jpg
9afk.jpg
c4kt.jpg
7qhq.jpg
4kxj.jpg
wn9m.jpg
 

Moje oceny w skali 1-6:

OPAKOWANIE: 5
Najzwyklejszy w świecie spray. Nie wyróżnia się niczym szczególnym od pozostałych opakowań tegoż typu aczkolwiek wszystko jest wykoane starannie i estetycznie. Informacje na odwrocie są wystarczające aby wiedzieć jak się z tym obchodzić i do czego to w zasadzie ma służyć.

SPOSÓB APLIKACJI: 2+
No i tu dochodzimy do najsłabszego punktu. Pamiętacie jak Clarksson podczas testów Passata B6 stwierdził: "The horror... HORROR!!!"? No właśnie. Nanoszenie Remover'a to dramat. Dysza jest nie dobrana na konsystencji specyfiku. Środek pryska wszędzie tam gdzie byśmy tego nie chcieli. Mało tego: trzymając puszkę w pionie dyszą do góry, duża ilość preparatu leci nam po ręku. Po 10s aplikacji miałem Removera po sam łokieć. Dosłownie! W połączeniu z jego zapachem efekt jest mało przyjemny.

DZIAŁANIE: 5+
To najprzyjemniejszy punkt zabawy i sedno sprawy. Szczerze powiedziawszy mocno wątpiłem czy cokolwiek oprócz mechanicznego skrobania rozpuści i usunie spaloną i wtopioną gumę. Jak widać Tar Remover załatwił temat raz a porządnie. Na prawdę jestem pod ogromnym wrażeniem. Środek nie powoduje matowienia aluminium, nic nie dzieje się z elementami gumowymi a plastik nie blaknie. Dosłownie na moich oczach smoła spływała z elementów motocykla, natomiast guma przemieniła się w czarne plamy.

POZOSTAŁE: 4
Zapach mocno chemiczny ale to ma działać a nie pachnieć. A działa doskonale. UWAGA! Preparat błyskawicznie usuwa wosk!

Podsumowując: za 12zł dostajemy 500ml środka którym spokojnie ogarniemy 4-5 aut. Jest bardzo wydajny, trzyma się karoserii rozpuszczając intruzów. uważam że jest to jeden z najlepszych produktów K2 co przy jego cenie czyni go w zasadzie bez konkurencyjnym na rynku.

 

Dzięki za uwagę, pozdrawiam ;-)

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Miałem okazję widzieć działanie i potwierdzam słowa taty, działa fajnie i szybko rozpuszcza kropki ze smoły. Osobiście nie jestem tylko zwolennikiem tego typu opakowań.

Kiedyś kupiłem sobie Tar Removera z K2 i to była straszna porażka. Na szczęście ten jest już poprawiony :u

Link to comment
Share on other sites

Używałem wielokrotnie tar removera od K2 tego co wkleił peppa i zgadzam się z tym, że ten środek jest bezkonkurencyjny w tym przedziale cenowym. Nakłada się go znacznie lepiej niż ten w sprayu. Jedyny minus, że czasami atomizer się zasysa i zacinna przy końcówce opakowania.

Bardzo dobre działanie.

 

pzdr

  • Lubię to 1
Link to comment
Share on other sites

Macie rację w kwestii opakowania. Przy aplikacji aerozol wytwarza także mgiełkę, która może zostać rozproszona pod wpływem np. wiatru. Struktura aerozolu pozwala jednak na wytworzenie strumienia pod ciśnieniem, dzięki czemu środek szybciej działa i usuwa osady i naloty już w momencie aplikacji.

 

Wersja w atomizerze działa wolniej z uwagi na niskie ciśnienie w fazie aplikacji. Jest to wersja, szczególnie polecana przy usuwaniu kleju z nalepek z powierzchni karoserii. Utrzymujemy obydwa opakowania z uwagii na to, że opinie są rózne. Każdy jednak może wybrać wersję, dopasowaną do swoich potrzeb.

W kolejnym TESTERZE K2 udostępnimy oba opakowania dla porównania.

Rozumiem jednak, że produkt spotyka się z pozytywnym, żeby nie powiedzieć entuzjastycznym :) odbiorem. To dobrze, bo jest to dobry produkt.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...