Jump to content

zakup polerki


Recommended Posts

Czółko

Po zrobieniu kilku aut tanim szitem z castoramy czas kupic cos lepszego bo efekt naciskam i polerka staje jest straszny.

Nie ukrywam, że szukam czegoś po kosztach. Co możecie polecic? Zależy mi na tym, żeby po docisku polerka zachowywała cały czas te same obroty. Z resztą Wy jesteście fachowcami to wiecie co jest podstawą dobrej pracy :)

Link to comment
Share on other sites

Boniu detailing to nie jest tania zabawa :!:

Piszesz,że zrobiłeś kilka aut i sam powinieneś wiedzieć czy można na tym zarabiać czy nie.

Jak będziesz chcial zarabiać to musisz inwestować nie ma rady.To co zarobisz przez pierwsze 2 lata wydasz na sprzęt i kosmetyki.

Jak chcesz się tylko bawić to napisz w dziale sprzedam-kupie ogłoszenie może ktoś ma po kosztach.

Weż pod uwage,że możesz kupić 3 maszyny,które będą kiepskie :!: a za te 3 masz makitę. :!:

A ch jak juz coś to chłopaki mają Lare

Link to comment
Share on other sites

junior74 ja Cię jak najbardziej rozumiem, tylko, że ja nie chce na tym zarabiać. Moja praca zwęża sie do auto w domu (jest ich kilka), plus auta znajomych, ciotki, wujka... Wiec typowo komercyjne działanie, nie nastawione na zysk, a na przyjemność z pracy. :)

Wychodzi na to, że to co dał Shoers bedzie w sam razio. Teraz bede sobie poprawiał swoją Astre i zrobie ojcu Scenica. Na wiosne będzie do zrobienia bawareczka i pewnie na tym sie chwilowo zakonczy praca, dopóty ojciec nie sprzeda poleasigowych firmówek :)

Link to comment
Share on other sites

Wiec typowo komercyjne działanie, nie nastawione na zysk, a na przyjemność z pracy.

Oj boniu, komercyjne to właśnie nastawione na zysk...

Ale wracająć do tematu, co z tego że dla znajomych i rodziny? Jeśli chcesz robić korektę nawet raz na jakisz czas, to np. Lare posłuży Ci długo (serwis i części też są).

A jakaś marketówka to tylko lipa, poleży w kącie i padnie.

Zgodnie z zasadą że nie stać nas na rzeczy tanie.

Może to nie jest dobre i tanie myślenie, ale nawet robiąc coś amatorsko lubię/wolę mieć coś pewnego i profesjonalnego w sensownej cenie.

Weźmy np młotko-wietarkę Boscha niebieskiego, a wiec dla pro, mogłem kupić tańszego Skilla i też by pewnie dał radę. Kułem dziurę w ścianie śr. ok 35 cm, na wylot. Skill dziadowski, Makita za droga, a Bosch w sam raz.

Link to comment
Share on other sites

Co do klasy narzędzi to nie musicie mi tłumaczyć, mam na codzien do czynienia z wiertarkami, udarami, wkrętarkami, szlifierkami Makity, Boscha i Hiliti więc wiem co nie co. Tym bardziej, że nie mają łatwo bo nikt sie nie pieści, że są ukurzone hehe ;)

Link to comment
Share on other sites

Boniu, no to jak Tyś fachowiec, to co nasz szaraczków pytasz ;)

Tak na poważnie to ta sama zasada (co tanie to do d..py) dotyczy: detailingu, budownictwa, samochodów jako takich, cukierków, kawy, ekspresów.... uff nie chce mi się wszystkiego wypisywać. :mrgreen:

Od dłuższego czasu jest kilku zawodników w kwestii "polerek" i naprawdę nie ma specjalnie w czym wybierać jeśli chodzi o dobrą budżetówkę, wiem bo przerabiałem to.

Link to comment
Share on other sites

Wiem, wiem :u , dlatego lepiej zainwestować w coś sensownego, czy to w Lare, Krausa, może Silverline, jeśli masz kesz to i Flex jest ok do amatorskich zasosowań :mrgreen:

Flex kosztuje 1880 zl wiec jakis jest sens wydawać tyle zeby zrobic 4 auta?

A z drugiej strony wydawanie 600 zl na Lare tez wydaje mi sie bez sensu - lepiej dołożyc pare zł do Rupesa albo kupic tania silverline .. ostatnio widziałem makite za 600 zł używaną z gwarancją więc to chyba dobra opcja aczkolwiek ja np. preferuje plastikową lub gumowaną wyprofilowaną obudowę korpusu bo nie lubie pracować trzymając za boczny uchywt.

Link to comment
Share on other sites

Boniu, no to jak Tyś fachowiec, to co nasz szaraczków pytasz ;)

Tak na poważnie to ta sama zasada (co tanie to do d..py) dotyczy: detailingu, budownictwa, samochodów jako takich, cukierków, kawy, ekspresów.... uff nie chce mi się wszystkiego wypisywać. :mrgreen:

Od dłuższego czasu jest kilku zawodników w kwestii "polerek" i naprawdę nie ma specjalnie w czym wybierać jeśli chodzi o dobrą budżetówkę, wiem bo przerabiałem to.

Jakich tam szaraczków, moje zapotrzebowanie na urządzenie to trzasnąc kilka aut w roku. Tamte urządzenia dzien w dzień zapierdzialają bez pieszczenia sie ;)
Link to comment
Share on other sites

soll napisał(a):

Wiem, wiem , dlatego lepiej zainwestować w coś sensownego, czy to w Lare, Krausa, może Silverline, jeśli masz kesz to i Flex jest ok do amatorskich zasosowań

Flex kosztuje 1880 zl wiec jakis jest sens wydawać tyle zeby zrobic 4 auta?

A z drugiej strony wydawanie 600 zl na Lare tez wydaje mi sie bez sensu - lepiej dołożyc pare zł do Rupesa albo kupic tania silverline .. ostatnio widziałem makite za 600 zł używaną z gwarancją więc to chyba dobra opcja aczkolwiek ja np. preferuje plastikową lub gumowaną wyprofilowaną obudowę korpusu bo nie lubie pracować trzymając za boczny uchywt.

Michał, masz rację, dlatego napisałem że jak ma kesz to fajnie kupić Flexa lub Festoola, jeśli ktoś ma ciułać każdy grosik, a popracuje w ciagu roku taką maszyną 30 godzin to jest to bez sensu.

Jeśli miałbym się decydować w sensownej cenie to albo Lare, albo Makita (może używka, po przeglądzie w dobrym stanie), tak żeby ~650 wyszło.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...