Jump to content

Tony Soprano

Donatorzy
  • Posts

    1,264
  • Joined

  • Last visited

About Tony Soprano

  • Birthday 03/09/1980

Informacje o profilu

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Tony Soprano's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

1

Reputation

  1. Thomas, Ty jesteś cierpliwy facet, stąd też uważam, iż dla Ciebie lepszy będzie Deox. Różnice jak wcześniej, Deox z racji dużej zawartości olejków wolniej pracuje, ale jest precyzyjniejszy, nie tnie tak gwałtownie jak S17. Z drugiej znowuż strony z powodu zawartości olejków bywa upierdliwy, gdyż maskuje troszkę rys, oraz sam sobą nadaje wet look. Niestety, ale warto po nim zastosować IPA. Ja pracuje na Deox 2. Chociaż zazdrość mnie zżera, gdy Maciej robi coś u mnie w garażu na S17 i mu to wychodzi 2 x szybciej niż mi... Ale ja mam czas.
  2. Na 3, 6,7,8 zdjęciu widać idealnie odcięcie pociągniętej części opony, a gumy na bieżniku, która siłą rzeczy nie ma na sobie dressingu. Uważam, iż faktycznie, jeżeli jest taki wygląd po 2500km, to wart produkt zainteresowania.
  3. Mariusz, Zakładasz słuchawki na uszy i jazda. Tam się będziesz głośnością przejmował. Poleruj tak, by dźwięk był jednostajny. Są tacy, co mówią, że jednostajny dźwięk usypia. A tak poważnie. Niestety, ale tu właśnie wychodzi taniość maszyn, chociaż te droższe też są pewnie niewiele cichsze.
  4. yacek_b Bo ten wosk za 5k ma nie trzymać dłużej jak miesiąc. On jest na zasadzie: nakładam go na auto w czwartek, w piątek się wypoci, by w sobote, gdy zawożę młoda parę do ślubu auto wyglądało lepiej niż pani młoda, a później? I tak nie istotne co później, bo go znów w następny czwartek nałożę, by w piątek się wypocił, bo w sobotę kolejny ślub. I tak yacek_b ten wosk nakładają ludzie na samochody warte po xxx k Euro na wystawach oldtimerów. Po to jest ten wosk. Po to właśnie m. in. kupiłem Concours de Beauty Polishangels i kupię Majeste de Pasion tej samej firmy, by jak już w sobotę wyjadę Oplem z 1934 roku, to wyglądającym tak, że hohoho. I nie ważne jest dla mnie ile on na lakierze wytrzyma. Ważne, by auto wyglądało oszałamiająco, bo stać mnie (czasowo), by dzień wcześniej poświecić te 2 godziny przygotowania auta, na 1 godzinę wyjazdu w dniu następnym. A jak bym chciał trwałej powłoki... To kupie jakiś sealant za 0,1k zł i będzie ok. Tak jak Marctwain napisał, audi wyglądało olśniewająco. Bo tak miało wyglądać. Bo takie było założenie osób go robiących i osoby odbierającej. Oczywiście, nie znam tych osób, auta nie widziałem. Ale uważam, iż skoro ktoś się pokusił na zabieg z użyciem takiego produktu, to takie właśnie powinno być założenie.
  5. Damian, trzymałeś moją maszynę w rękach. Więc wiesz jak to jest, że są niepełne.
  6. Damian, Wszystko to jest podróba a'la Makita. Nawet SIM180. Mariost, troszkę dziwny rozkład sił... 1 bieg - 600 obr, 2 bieg - 900, a 3 aż 1500. Będziesz musiał troszkę poćwiczyć przy przejściu z 900 na 1500. Ale tragedii nie ma, ja sam osobiście często korzystam z 1500, ale po drodze mam jeszcze 1100 w mojej. Odnośnie wagi, to 2,4kg wydaje mi się iż w tych budżetowych maszynach to raczej norma. I Mariost, proponuje od razu zainwestować w lepszy piankowy BP do maszyny. Na tym z kompletu, to można dzieci straszyć.
  7. Shymoon, Ja prawdopodobnie w niedługim czasie zrobię zakup Majeste de Passion Polishangel i porównam go na ich dedykowanym cleanerze Esclate Lotion do Concours de Beauty. Wybierzcie tylko kolor auta: 1. Czarny 2. Czarny 3. Grafit metallic 4. Zielony Opel z lat 1934 5. Moja Astra w kolorze wiadomo jakim 6. Mercedes E w tym zlotawo - beżowo jakimś tam (był robiony Supernaturalem). Poza tym wybierzecie auto i zrobię test: DJ SN - Majeste de Passion (jak kupię) - Destinction Autobrite i jakąś taniochę wezme od Maćka, może jakiś sampler Nattysa....
  8. Monika, O ile pamiętam, to testowałem DAS6Pro (Power) i wrzuciłem wyniki testów na forum. Temat miał tytul Give me the power.
  9. Szymon, Ja używałem Concorso na dość ciekawym lakierze na motorze. Limonkowo - zielona perła. Szkło takie sobie, ale drobiny ziaren perły w słońcu niesamowite. Trwałość? Nie wiem. Co do Mystery, to słyszałem, iż wogóle nie warto, albo tańszy Concorso, albo od razu Crystal. Co do Crystal, to słyszałem, iż 90 kilka % lakierów na samochodach i tak nie jest warte tego, co pokaże Crystal Rock. Jedynie auta specjalnie przygotowane pod wystawy i odpowiednio przygotowane lakiery. Co do tańszych propozycji SV, to polecali mi Shielda ze względu na jego trwałość, Scuderie ze względu na dodanie troszeczkę ciepła. O Onyxie się wypowiadano... budżetowy wosk SV... Ponoć można zainwestować w Mirage, ale z pewnych żródeł usłyszałem, iż szału nie ma, aczkolwiek się go bardzo miło aplikuje i warto kupić dla samej aplikacji. Niestety Szymon, sam mam doświadczenia tylko z Concorso, gdzie niestety, ale przy aplikacji trzeba zachować pewną higienę samej aplikacji. O innych woskach wiem z rozmów. Jednakże każdy zachwala sam proces aplikacji przy tańszych woskach SV (zapachowo, łatwość nakładania i ściągania wosku).
  10. JJ. Na Astrze zrobię taki test. Jak również może i na Spiderze. Dołączam kilka nowych fotek. Informacja: Fotki dołączone za zgodą fotografa Rafał Klimkiewicz. Fotki dołączone za zgoda fotografa MrCleaner (część z wcześniejszych foto). Myślę, że odbicia w lakierze są wymowne...
  11. Marcin, to kolejne dobre pytanie jest. Nie wiem. A dlaczego nie wiem? Bo Esclate był nakładany po Deox 3 - czyli po finishu deoxa, czyli na tak naprawdę czysty lakier. Będę potrafił Ci odpowiedzieć na to pytanie w okolicy soboty/niedzieli, gdyż w sobotę planuję położyć świerzą warstwę wosku na Astrę, na która to użyję Esclate. Wtedy też zrobię zdjęcia krok po kroku i stosowne 50/50. Marcin, co do Car Lack Nano, to kolega Naleśnik (Tomek z imienia) jak już kilka razy wspominałem, na firmowe zajechane pod względem dbania o lakier białe Doblo recznie z naporem ogromnej siły i starań wcierał wręcz w/w produkt, to auto stało się bielsze, szkliste, a sam mówił, że aż widział, jak Nano ściaga brud z auta. JJ., Jaki wosk, jaka powierzchnia, o jaki cleaner dedykowany Ci chodzi? Odnośnie PA, to nie kładłem go na lakier sprzed użycia cleanera PA. Odnośnie innych wosków, to zależy. Na Mercedesie E350 kładłem DJ Sn po uprzednim przygotowaniu DJ LP, natomiast sampler Lusso Oro kładłem na Insta Finish Premium Polish, które że niby cleanerem nie jest. De facto, lubie kobminację IF Premium Polish i Lusso Oro na to. edit: Marcin, trudno powiedzieć. Z moich doświadczeń wynika, iż nie spotkałem się z cleanerem, który ostro ściągnie mocne zabrudzenia. Poza tym, prawda jest taka, iż szkoda by mi było brudzić pada na asfalt na lakierze.
  12. Witajcie. Niestety, na oponach nic nie było, ale to się wkrótce zmieni. Co do okien, to tak, oczywiście, że były specjalnie malowane pod kolor auta. Jaką MF polecasz do Esclate? A co do chromów, to właśnie właściwości lakieru - Esclate - wosku, powodujące iż lakier się robi metaliczny jak rtęć spowodowała, iż chromy są tylko delikatnym smaczkiem do całości. Metal... Dobre pytania, podaj następne. A więc. Co do swirli, to niestety, lakier jest swirlogenny. Co do %. Generalnie lakier jest o około 200% bardziej połyskliwy niż był przed korektą - utlenienie lakieru, miejscami był już zmatowiony i9 wręcz w lampie dostawał lekko szarego odcienia... Czy to finał? Myśle, że nie. Teraz będzie dość często obróbka lakieru czymś wykończeniowym, czyli cleanerami i ewentualnie S40 w celu usuwania ewentualnych utlenień. Oczywiście, chromy też będą zabezpieczane regularnie. Generalnie, po Esclate, mogę stwierdzić, iż lakier przed obróbką (2 lata temu) i teraz dzieli przepaść. Kolega Maciej może to potwierdzić. Gdzieś na forum wrzuciłem fotki, wrzucę je jeszcze raz tutaj porównania pod maska elementu lekko pociągniętego Deox 2 na futrze, a elementu obok. Dla porównania, jak pisałem wyżej, wrzucę je tutaj dzisiaj wieczorkiem. Odnośnie Polishangel, to co do Esclate, uważam iż do tego typu lakieru jest świetny. niesamowicie poprawił wet look, niesamowicie rozświetlił lakier. Najbardziej jednak cieszy po użyciu Esclate uzyskanie głębi jak i wet look. Bardzo mnie to cieszy, zwłaszcza iz posiadam jak wiecie jeszcze 3 auta w garażu w ciemnych (czarne) kolorach.
  13. Witam, Dziś tak nietypowo, tutaj wrzucę projekt, gdyż to taki niezupełnie projekt jest. Jak już dobrze wiecie, od dawien dawna, gdy chleb był dużo tańszy, zacząłem się bawić z moim Oplem. Potem przyszedł czas relaksu, stagnacji, i wogóle. Auto w końcu dokończyłem. Auto zostało wykończone cleanerem Polishanger Esclate Lotion. Na lakier został położony Polishangel Concours de Beauty. Co do lakieru. Jest dość specyficzny, swirlogenny, Jest to zielony akryl z dodatkiem ołowiu, bez żadnego pokrycia wartwą bezbarwną. W niektórych miejscach widać efekt starszenia się - utleniania lakieru. Opis produktów. Polishangel Esclate Lotion. Środek o konsystencji rzadkiej. Bardzo dobrze się rozciera DA na 4 biegu tej maszyny, Co można było zauważyć, zachowuje się jak glaze. Lakier po nim stał się śliski, oraz strasznie wet. Bardzo przyjemnie się nim pracuje. Nawet kolega Maciej spróbował i też stwierdził na czarnej Lancii, że to raczej cleaner z glazem, niż czysty cleaner. Uważam, iż na ciemnych lakierach bardzo dobrze się sprawdza, jeżeli ktoś poszukuje produktu, dający wet look. Niestety, ale mimo wszystko po pracy trzeba go zetrzeć mf typu Eurow Shag. Polishangel Concours de Beauty. Ładnie pachnący troszkę kiwi i wanilia. Dość miękki wosk. Bardzo łatwo się nakłada, jak również bardzo łatwo się ściąga. Ma ewidentną tendencję do pocenia się. Co do efektu. Lakier ma dziwną właściwość. Gdy jest w słońcu, strasznie się świeci, w garażu, gdzie przez okna padają promienie słońca, lakier pod wpływem Esclate i wosku staje się taki troszkę metaliczny - jak rtęć. Tak jakby spod powierzchni lakieru prześwitywała rtęć. Bardzo ciekawie to wygląda. Natomiast w zupełnym cieniu, lakier staje się matowy, chropowaty w wyglądzie. Odnośnie spływności wody. Bardzo szybka. Do tego stopnia, iż z Maciejem zastanawialiśmy się, czy to nie jest przypadkiem hybryda. Odnośnie trwałości? Głupie pytanie.. I tak przed każdym ważniejszym wyjazdem Opel będzie świeżo woskowany.
  14. Adaś, grubo. Adaś, czy tam jest taki magiczny guziczek, który właściciel wyciągnął z przydomowej kuchni gazowej? Mam nadzieje, że to zimowe koło było na piaście. Generalnie, to jeżeli potwierdzisz mi z tym guziczkiem od grila gazowego ogrodowego, to chyba pójde na piwo.
  15. Również dla tych, którzy uważają, iż twarde lakiery VW powinno się tylko rotacją miziać. Adam, bardzo ładnie wyszło. Bardzo skrupulatne podejście do auta. To bardzo cieszy. Fakt, robiłeś to a bardzo dużych panelach, ale człowiek zawsze się uczy. 333 konie... Miło. A prędkość, jak prędkość... To tylko troszkę szybciej niż 120. A i tak przy tylu sie nie skręca, więc wrażeń jakiś wielce ekstremalnych nie ma. Oprócz tego, że świat troszkę szybciej miga za oknem. A kierowca i tak tego nie widzi, bo widzi tylko wycinek pola przed soba. A właściwie to przy dłuższej jeżdzie z taka prędkością, to jest w stanie zauważyć coś więcej niż tylko to, iż z lini przerywanej robi sie powoli ciągła, a droga na horyzoncie przerada się w strzałkę. Dopiero po jakieś minucie jazdy z taka prędkościa można zauważyć, iż z szumu opływającego powietrza nie słychać radia. Zresztą, silnika też nie słychać...
×
×
  • Create New...